Translate

Szukaj na tym blogu

środa, 18 marca 2015

HORMONY WPŁYWAJĄCE NA STĘŻENIE GLUKOZY WE KRWI

Witam serdecznie Bardzo się cieszę, że odwiedzacie mojego bloga. Na wstępie chciałam się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem !!! A są nim rewelacyjne koktajle dla diabetyków, które maja niski indeks glikemiczny i stanowią świetną zdrową przekąskę szczególnie dla diabetyków. Ja wraz z moją rodziną stosujemy te koktajle i jesteśmy zachwyceni. Także jako Dietetyk gorąco polecam i zachęcam do zapoznania się tym produktem. Katarzyna Pospiech Dietetyk

Prosta sałatka z kaszy

wtorek, 04 listopada 2014 22:55
Prosta sałatka z kaszy


Składniki:

- 100g kaszy (może być mieszanka różnych kasz np. jęczmienna, pęczak i gryczana)
- 100g ogórka
- 50g sera białego

Ugotowaną, schłodzoną kaszę zmieszać z twarogiem i pokrojonym w kostkę ogórkiem. Można doprawić pieprzem i solą dla smaku.

Podziel się
oceń
0
0

Gulasz z kaszą

wtorek, 04 listopada 2014 22:52
Gulasz z kaszą
Składniki:
- 2 łyżki Oliwy z oliwek
- 2 kiełbaski śląskie
- 2 steki wieprzowe
- 2 piersi z kurczaka
- 10 pieczarek
- 1 por
- 1 czerwona papryka
- 10 ogórków konserwowych
- 1 puszka pomidorów krojonych
- 1 puszka przecieru pomidorowego
- przyprawy (sól, pieprz, tymianek i rozmaryn)
- 2 szklanki kaszy (szklanka jęczmiennej, pół gryczanej, pół pęczaku).

Przygotowanie:
2 szklanki kaszy zalać 4 szklankami wody lub wywaru warzywnego, doprawić solą i gotować około 5-10 min. Po ugotowaniu można dodać suszonej pietruszki.
Gulasz:
Wszystkie składniki pokroić  w kostkę i smażyć kolejno zgodnie w powyższą listą. Tzn. podgrzać oliwę wrzucić kiełbasę, gdy zacznie się rumienić, dodać steki, następnie piersi z kurczaka, pieczarki i tak dalej. Na koniec przyprawić i gotowe.

Podziel się
oceń
0
0

pizza z patelni :)

poniedziałek, 03 listopada 2014 1:12
CIASTO:
14g drożdży suszonych
1 łyżeczka brązowego cukru
4 łyżki oliwy z oliwek
500g mąki włoskiej lub chlebowej
1 łyżeczka soli morskiej
325ml cieplej wody

Przygotowanie: drożdże zmieszaj z ciepła wodą i cukrem i pozostaw na kilka minut. w między czasie przesiej make z solą i zrób dołek w środku, dodaj zaczyn drożdżowy i wymieszaj. Ja oczywiście chcąc zaoszczędzić czas używam robota kuchennego. ciasto pozostaw na godzinę (powinno podwoić objętość).
W tym czasie przygotuj sos i składniki na pizzę.
SOS:
-puszka pomidorów w puszce krojonych (odcedzić)
-2 łyżki koncentratu pomidorowego
-2 łyżki kechupu
-może być mała cebulka (wówczas należy ją drobno posiekać i podsmażyć)
-sól, pieprz i oregano
wszystkie składniki podsmażamy 5 min i gotowe.

PIZZA Parmeńska (składniki na 2 pizze)
-100g szynki parmeńskiej
- 250g mozzarella
- 60g czarnych oliwek
- 50g małych pomidorków
- bazylia i rukola (na wierzch)

WARTOŚĆ ODŻYWCZA (1 pizzy)
1102 kcal
węglowodany 97g
tłuszcze 57g
białko 50g


PIZZA z Tuńczykiem (składniki na 2 pizze)
- puszka tuńczyka
- 60g groszku zielonego (może by mrożony, zalać ciepłą wodą i odcedzić)
- 80g żółty ser
-10g szczypiorek
-60g boczek

WARTOŚĆ ODŻYWCZA (1 pizzy)
917 kcal
węglowodany 98g
tłuszcze 39g
białko 44g

Gdy ciasto wyrośnie, dzielimy je na 4 równe porcje i formujemy kulki.
Na żeliwną patelnię wlewamy łyżkę oliwy podgrzewamy, układamy rozwałkowane ciasto, nie zdejmując z ognia przygotowujemy (około 5-8 min) smarujemy sosem, zielony groszek, tuńczyk, żółty ser, szczypiorek i boczek (pokrojony w paseczki)/ sos, mozzarella, pomidorki oliwki, i poszarpana szynka (bazylię można da do pieczenia, rukolę sypiemy przed podaniem).
następnie wkładamy do piekarnika na grilla i około 5-8 min, gdy składniki ładnie się zrumienią.
I GOTOWE !!!

Podziel się
oceń
0
0

Mój sposób na szybkie pierogi

poniedziałek, 03 listopada 2014 0:26
CIASTO:
500 g mąki
230g - 250g wody (szklanka)
5 łyżek oleju
1 jajko
szczypta soli

Zagotować wodę w czajniku, wsypać mąkę do miski. Następnie wrzątkiem zalać mąkę i rozmieszać to łyżką. Odczekać chwilę zeby przestygło i dodać jajko i olej. (nie musi byc to zimne ale dobrze by było żeby się białko nie ścieło). Zagnieść do momentu aż ciasto będzie jednolite. Ja korzystam z pomocy robota kuchennego, on wyrabia ciasto a ja w tym czasie przygotowuję farsz :)

FARSZ:
pół kilogram ugotowanych ziemniaków
30 dag  twarogu
dwie średniej wielkości cebule
sól
pieprz
zioła: szczypiorek/majeranek
Cebulę kroję na bardzo drobną kosteczkę.
Smażę razem na średnim ogniu, często mieszając przez kilka minut - do momentu, kiedy cebula będzie szklista.

Cebulę dodaję do ziemniaków, wrzucam ser i wszystko to dokładnie mieszam. Masę doprawiam solą i pieprzem i ziołami.

Farsz jest gotowy do nadziewania

LEPIENIE:
Całe ciasto rozwałkowuję (staram się uzyskać prostokąt). Następnie ciasto przekrawam na pół. Przy pomocy wałka zaznaczam równą kratkę. Następnie do nałożenia farszu używam silikonowy worek do kremu. Nakładam drugą porcje ciasta drewnianą łyżką, dociskam krawędzie, które następnie kroję nożem do pizzy. Na koniec, widelcem wykańczam pierogi. I gotowe do gotowania :)
 


Podziel się
oceń
0
0

SŁODZIKI

wtorek, 01 maja 2012 23:36

SŁODZIKI

Bardzo często zdarza się, że ktoś częstuje moją córkę jakimś jedzeniem czy piciem, twierdząc że to nie ma cukru i spokojnie może to zjeść.
Czasami bywa to bardzo męczące i nie do końca przyjemne uświadamianie wszystkich wkoło, że się mylą. Jednakże w trosce o zdrowie mojego dziecka muszę przyjmować takie stanowisko.
Kilka prostych przykładów:

Podczas wizyty u mojej znajomej Gracja została poczęstowana soczkiem na którym było napisane "BEZ DODATKU CUKRU", koleżanka podawała te soki swojemu dziecku i była bardzo przekonana, że nie zawiera cukru, jednak na etykiecie żywieniowej, zawartość węglowodanów liczyła 10 w 100 ml.
W przypadku osób chorujących na cukrzycę ma to duże znaczenie, mimo iż sok ten nie zawiera, żadnych cukrów dodanych, zawiera naturalny cukier pochodzący z owoców. Jest on zapewne bardziej zdrowy i wartościowy dla pozostałych osób, jednak osoby z cukrzycą powinny go spożywać tylko w przypadku hipoglikemii.


Inna sytuacja, dotyczyła CIASTECZEK O OGRANICZONEJ ZAWARTOŚCI CUKRU, być może zjedzenie takiego ciasteczka, będzie korzystniejsze w porównaniu ze zjedzeniem normalnego wysokocukrowego ciastka, jednakże stanowi on źródło węglowodanów w tym cukrów prostych (których ilość jest jedynie zredukowana) także również będzie wypływało na wzrost glikemii i wymagało podania insuliny.


Jeszcze inna zupełnie sprawa dotyczy specjalnego JEDZENIA DLA CUKRZYKÓW, większości ludzi z naszego otoczenia sądzi, że produkty przeznaczone dla cukrzyków mogą być spożywane przez nich w nieograniczonych ilościach. Nie chcę krytykować osób które, zakupują takie produkty podczas naszej wizyty, gdyż sama staram sie podczas imprez wystawiać dla Gracji produkty o obniżonej zawartości cukru, i bardzo cieszę się gdy ludzie naszego otoczenia również starają się tak postępować.
Jednakże prawda jest taka, że produkty o których wyżej mowa bardzo często zawierają SORBITOL, który może powodować objawy uboczne, takie jak bóle brzucha czy biegunkę. Poza tym zwykle mają większą wartość energetyczną niż odpowiadające im zwykłe produkty.


Na produktach żywienowych możemy również spotkac takie informacje:
  • NIESLODZONY (do produktu nie został dodany żaden slodki skladnik. Jednkaże może on zawierac naturalny cukier (owocowy, mlekowy)

  • BEZ DODATKU CUKRU (nie dodano cukru, ale może naturalnie zawierac cukier, np. czysty sok z owoców)

  • BEZ CUKRU (nie więcej niż 0,2 g cukru na 100g lub 100ml)

  • ZMNIEJSZONA/ OGRANICZONA ZAWARTOŚC CUKRU (zredukowana ilośc cukru o przynajmniej 25 % w stosunku do produktu orginalnego)



SŁODZIKI NIE ZAWIERAJĄCE KALORII

ASPARTAM
Aspartam jest prawie dwieście razy słodszy od cukru i używa sie go w tak małych ilościach, że można pominąć jego wartość energetyczną. Może jednak stracić smak podczas gotowania czy pieczenia.
Aspartam zbudowany jest z dwóch aminokwasów: kwasu asparginowego i estru metylowego-fenyloalaniny. Aminokwasy oraz estry metylowe znajduję się normalnie w takich pokarmach, jak mleko, mięso, owoce i warzywa. Aminokwasy budujące aspartam, organizm przetworzy tak samo po strawieniu, jak te z każdego innego jedzenia.
Chociaż aspartam może być używany przez całą rodzinę, to osoby chore na FENYLOKETONURIĘ (jest to choroba genetyczna) muszą uważać, gdyż aspartam jest źródłem fenyloalaniny.
Niestety na temat aspartamu krąży wiele mitów odstraszających osoby chore na cukrzycę, jak i te używające napojów dietetycznych. Faktem jest, iż aspartam został bardzo dokładnie przebadany i bezpieczeństwo jego stosowania jest solidnie udokumentowane.


SACHARYNA
Sacharyna to produkt syntetyczny. Jest 300-500 razy słodsza od cukru i nie dostarcza energii. Dostaje jednak delikatnego metalicznego posmaku, jeżeli zostanie podgrzana do temperatury 70 st.C i dlatego powinna być dodawana dopiero po gotowaniu.

ACESULFAM K
Ten słodzik jest 130-200 razy słodszy od cukru, odporny na podgrzewanie, dlatego może być używany do pieczenia. Jest zmieszany z cukrem mlekowym (laktozą), ale stanowi on tak małą ilość, że nie ma jakiejkolwiek znaczącej wartości energetycznej.


SUKRALOZA
Sukraloza jest 600 razy słodsza od zwykłego cukru. Produkuje sie ją z cukru, ale nie ma wpływu na poziom glukozy. Smakuje jak cukier i jest odporna na wysokie temperatury. Może być wiec stosowana do pieczenia i gotowania.


CYCYKLAMAT
Cyklamat jest 30-50 razy słodszy od cukru i nie dostarcza energii. Jest stabilny w wysokich temp. i dlatego można go używać do gotowania i pieczenia. Często stosuje sie go w napojach, wyrobach mleczarskich oraz czekoladzie. jednakże nie należy stosować go w nadmiarze.



SLODZIKI DOSTARCZAJĄCE KALORII


F  RUKTOZA
Fruktoza jest prawie dwa razy słodsza od cukru. Nawet jeżeli nie wpływa na stężenie glukozy we krwi bezpośrednio, zostaje przetworzona do glukozy w wątrobie, a zawartość energetyczna może powodować problemy z nadwagą. Dlatego nie jest ona odpowiednim słodzikiem dla osób chorujących na cukrzycę.


ZWIĄZKI ALKOHOLOWO-CUKROWE
POLIOLE są używane przez producentów w celu obniżenia zawartości węglowodanów i/lub tłuszczu. Często dodaje sie je do gum do żucia, słodyczy "bez cukru", lodów, ciast. Związki te dostarczają o połowę mniej energii (2,5 kcal/g) co inne węglowodany (4 kcal).
Pod względem chemicznym nie są ani cukrami ani alkoholami, ale mogą zostać zmienione przez wątrobę w fruktozę i glukozę.

-Sobitol

-Xylitol

-Mannitol

-Maltitol

-Lactitol

SORBITOL jest naturalnym składnikiem śliwek, czereśni i innych owoców. Sorbitol i inne związki alkoholowo-cukrowe wchłaniają wodę ze światła jelit i stanowią pożywienie dla bakterii jelitowych. Duże ilości sorbitolu mogą powodować bóle brzucha i biegunkę.

Podziel się
oceń
1
0

Przechowywanie pompy

wtorek, 01 maja 2012 13:27
Przechowywanie pompy szczególnie u małych dzieci początkowo może być kłopotliwe.

Moja córeczka miała 2,5 roku gdy otrzymała pompę, były to jej początki samodzielności, zaczynała się sama ubierać, korzystać z toalety i nagle okazało się ze zamocowana do ubrania pompa może być dużym problemem. W zestawie wraz z pompą otrzymała czarny futerał który można zamocować do paska od spodni lub ubrania oraz klips. Być może jest on praktyczny i estetyczny jednak bardziej dla dorosłych niż dla dzieci.



Pierwsze problemy pojawiły się podczas korzystania z toalety, przebierania no i spania…
Na rynku są dostępne również opaski mocujące w talii i na udzie, jednakże ich ceny są dość wysokie w granicach 80 zł. A estetyka (na która dzieci zwracają bardzo dużą uwagę) można powiedzieć, że średnia.

Przygotowałam więc kilka rodzajów saszetek dla mojej córeczki. Tak aby w każdej sytuacji czuła się komfortowo i aby pompa w niczym jej nie przeszkadzała.

Wybrałyśmy się wspólnie do sklepu NICI, gdzie Gracja wybrała sobie kilka futerałów na komórkę które jej się najbardziej podobały, następnie zmierzyłyśmy do których zmieści się jej model pompy. Później dokupiłyśmy , szelki, gumy  rożnej wielkości, smycze na komórkę, nicie, igły oraz rzepy.


Przygotowałam kilka różnych futerałów:  

  • plecaczek, który jak twierdziłam, będzie świetnym rozwiązaniem podczas zabawy na dworze, gdyż pompa umieszczona na plecach nie będzie przeszkadzała jej w zabawie, a także będzie dla mnie łatwo dostępna (podczas dawkowania insuliny)




  • Saszetkę na pasku (wykonanym ze smyczy na komórkę również zakupionym w sklepie NICI), który łatwo się odpina (stosownie do umiejętności 3 latka), od spodu przyszyłam rzepy aby można było regulować jego długość.



  • Saszetki mocowane na gumie, futerał przyszyłam do gumy, do tej natomiast przyszyłam rzepy dzięki którym łatwo się go zapina. Guma jest na tyle elastyczna że dziecko nic nie uciska, może nosić ją blisko ciała. Początkowo, miała mieć przeznaczenie do spania, jedna w przypadku mojej córeczki sprawdza się w każdej okazji. 

 

Polecam takim maluchom zakładanie pompy na plecach, gdyż dzieci chętnie bawią się na brzuszku, a poza tym nie mają wówczas do niej dostępu.

Jeśli dziecko lubi spać na pleckach lub kręci się w nocy, dobrze sprawdza się montowanie jej z boku, ale to już każdy musi sobie ustalić indywidualnie, jak mu będzie najwygodniej.

 SEDECZNIE ZACHĘCAM DO PRZYGOTOWANIA TAKIECH FUTERAŁÓW DLA WASZYCH POCIECH !!!


Podziel się
oceń
1
0

CELE PRAWIDLOWEGO ODŻYWIANIA SIĘ

poniedziałek, 19 marca 2012 14:57
  • Zapewnienie właściwej ilości energii i substancji odżywczych dla prawidłowego wzrostu, rozwoju i zdrowia.
  • Utrzymanie albo osiągnięcie odpowiedniej masy ciała.
  • Utrzymanie albo osiągnięcie optymalnego wyrównania glikemii poprzez dobieranie do określonych pokarmów odpowiedniej dawki insuliny i wysiłku fizycznego.
  • Zapobieganie i leczenie ostrych powikłań, np. hipoglikemi, dekopensacji z poziomami glukozy, problemów związanych z infekcjami i wysiłkiem fizycznym.
  • Zmniejszenie ryzyka przewlekłych powikłań sercowo-naczyniowych.
  • Zmniejszenie ryzyka przewlekłych powikłań poprzez optymalną kontrolę glikemii.
  • Zapewnienie i utrzymanie dobrego samopoczucia psychoemocjonalnego.
JAK MOŻNA TO OSIĄGNĄC?
  • Zasady zdrowego odżywiania powinny byc możliwe do zastosowania dla całej rodziny.
  • Dystrybucja energii i spożywane węglowodany powinny byc dostosowane do profilu działania insuliny i wysiłku fizycznego (jak również dawki insuliny do róznych rodzajów posiłków)
  • Całkowite zapotrzebowanie energetyczne powinno byc wystarczające, by zapewnic dzieciom i nastolatkom prawidlowy wzrost, ale nie powinno powodowac nadwagi ani otyłości.
  • Owoce i warzywa powinny byc spożywane regularnie (zaleca się 5 porcji dziennie)

Podziel się
oceń
1
0

BRACISZEK (świat widziany oczami 3-latki)

piątek, 16 września 2011 16:41
Braciszek

 „Mam na imię Gracja i mam już 3 latka. Jestem troszkę duża i troszkę malutka.
 Ale wiecie, co!!! Mój Braciszek jest jeszcze mniejszy ode mnie. Jest taki malutki jak moje lalki.
Ale mamusia mówi, że to nie lalka i że trzeba być bardzo ostrożnym. A ja jestem starszą siostrą i muszę opiekować się moim braciszkiem, żeby nigdy, przenigdy nie stała mu się krzywda…


Kiedy byłam jeszcze całkiem malutka to wcale nie miałam braciszka, moja mamusia nosiła go w brzuszku. Miała naprawdę bardzo, bardzo duży brzuszek, ale musiał być taki duży żeby zmieścił się w nim dzidziuś.
I cały czas musiałyśmy uważać na ten brzuszek, nie było wolno po nim wcale skakać. Można go było tylko całować i przytulać. Czasem nawet rozmawiałam z moim braciszkiem przez mamy pępuszek i wiecie… Poprosiłam go żeby wreszcie wyszedł, bo my wszyscy na niego czekamy i czekamy, cały dzień.


No i później mamusia pojechała do doktora, który zrobił ciachu, ciachu na jej brzuszku i wyjął z niego naszego braciszka. Mamusia musiała zostać trochę w szpitalu, tatuś mówił ze pan doktor opiekuje się mamusią i braciszkiem. A my musimy cierpliwie czekać. Kiedy tatuś jechał do mamusi ja zostałam u mojej cioci na nocowankę, ale wcale się nie bałam, bo jestem już przecież duża. A tatuś obiecał, że pojedziemy do mamusi następnego dnia razem .
Bardzo za nimi tęskniłam, ale ciocia się ze mną bawiła i zrobiła mi gorące kakao i czytała mi taka fajną bajkę…


To była moja pierwsza nocowanka nie w moim łóżeczku i trochę nie mogłam zasnąć, ale ciocia mocno mnie przytuliła i zaśpiewała mi taka ładną piosenkę trochę już nie pamiętam, jaką bo wtedy szybciutko zasnęłam.

A kiedy się obudziłam mój tatuś już na mnie czekał i powiedział mi, że mam braciszka. Zaczęłam się rozglądać, ale nigdzie go nie widziałam, wtedy tatuś wyjaśnił, że musimy pojechać do szpitala, bo tam właśnie czekają na nas i mój nowiuśki braciszek i moja mamusia.

Kiedy zobaczyłam mamusię w szpitalu bardzo się zmartwiłam, zapytałam czy jest chora, ale powiedziała, że nie i zawołała mnie do siebie. Przytuliła mnie i pokazała mi małego dzidziulka i wiecie, co, to był mój braciszek. Wyglądał całkiem jak moje laleczki, był taki maluśki.
Tak bardzo się ucieszyłam i chciałam go wziąć na ręce, żeby go mocno przytulic. Ale mamusia mi nie pozwoliła, zrobiło mi się tak bardzo przykro próbowałam jej wyjaśnić, że przecież jestem już duża i że będę ostrożna. Wtedy mamusia powiedziała, że braciszek jest jeszcze bardzo malutki i obiecała mi, że jak trochę podrośnie będę mogła go przytulać. Wiec dałam mu buziaczka i powiedziałam, że bardzo się cieszę, że do nas przyszedł, bo długo musieliśmy na niego czekać. „



Wtedy jeszcze Gracja nie spodziewała się, że teraz wszystko się bardzo zmieni w jej życiu.
Kiedy szczęśliwa rodzina wróciła do domu ze szpitala, Gracjanka była bardzo podekscytowana, chciała zabrać braciszka do swojego pokoju, aby się z nim pobawić lalami. Jednak Nikoś był jeszcze zbyt malutki.. Gracjanka była trochę rozczarowana swoim nowym braciszkiem, ale miała jeszcze przecież tatusia i mamusie do zabawy.  Jednak jak się wkrótce okazało i oni nie mieli dla niej za bardzo czasu.

„Wiecie… moja mamusia ma takie zaczarowane cycuszki, z których leci mleczko i to mleczko je właśnie mój braciszek i tylko mama może go nakarmić. Ale ten braciszek ciągle tylko chce jeść i mama ciągle musi go trzymać na rękach. Mama mówi, że jak będzie dużo jadł to szybciutko urośnie a jak będzie już duży to będzie się ze mną bawił.”

Gracjanka nie spodziewała się jeszcze wtedy, że to może potrwać aż tak długo. Czuła, że wszyscy teraz kochają tylko jej braciszka a dla niej nikt nie ma czasu i nikt już jej nie zauważa. Zawsze była w centrum zainteresowania wiec była to dla niej całkiem odmienna sytuacja, w której nie do końca potrafiła się odnaleźć. Jednak było coś, co Gracja umiała najlepiej, a mianowicie zwracac na siebie uwagę. Postanowiła zrobić cos, aby rodzice zauważyli że ona też tu jeszcze jest. Wzięła wiec swoja zabawkowa elektryczna gitarę i mikrofon, stanęła na środku pokoju i zaczęła głośno śpiewać. Jednak ku jej rozczarowaniu rodzice nie byli specjalnie zachwyceni. Usłyszała tylko, aby była cicho, bo braciszek właśnie zasnął. Żadnych oklasków, uśmiechów tylko surowe miny rodziców wyrażające zdecydowane niezadowolenie. Rozczarowana Gracja pobiegła do swojego pokoju i bardzo się popłakała, tak bardzo chciała, aby rodzice kochali ją tak jak wcześniej, kiedy nie było braciszka. Wtedy zjawił się jej tatuś usiadł kolo niej na łóżeczku posadził ją na kolanach i zapytał ciepłym głosem:
-A może teraz dasz dla mnie koncert?
-A mamusia? - Zapytała Gracjana ocierając zły…
-Mamusia karmi braciszka i zaraz do nas przyjdzie…
-Mamusia już mnie nie kocha, woli braciszka ode mnie- powiedziawszy to łzy napłynęły do jej ocząt.
-Kochanie mamusia bardzo Ciebie kocha, tak jak wcześniej, tylko teraz musi poswiecic więcej uwagi malutkiemu dzidziuśkowi…
-Tak wiem, tylko mamusia może karmić braciszka…, a ja nie mogę się z nim nawet bawić?
-Jeszcze nie, bo jest za malutki, ale wiesz możesz, powozić go w wózeczku, pokazać mu jego zabawki, grzechotki… - Jeszcze nie skończył zdania a już nie było Gracji na jego kolanach. Chwyciła grzechotkę i poleciała do braciszka.
Nikoś leżał w bujaczu, wiec Gracjanka usiadła przed nim i zaczęła energicznie wymachiwać grzechotka przed jego buźką, zobaczywszy to jej mama, krzyknęła:
-Gracjanko co ty wyprawiasz, możesz uderzyć braciszka, odejdź od niego!!!
-Ale mamo, tatuś powiedział… - nie dokonczywszy zdania strasznie się rozpłakała. Dziewczynka bardzo chciała bawić się młodszym braciszkiem. Ale cały czas była jeszcze małym dzieckiem i na każdym kroku rodzice musieli ja upominać, co i jak powinna robić. Gracjanka czuła ze ciągle robi wszystko źle, że już jej nikt nie kocha, wcale nie podobała jej się nowa sytuacja i nowy domownik…
zapłakana powiedziała tylko:
-Już cię nie kocham, ty tez wcale mnie nie kochasz, nie chce już braciszka oddajcie go to szpitala.
Bardzo zraniła tymi słowami swoja mamusię. Jednak mama wiedziała, że dziewczynka mówi to w żalu i wcale tak nie myśli. Chciała ją przytulic wyjaśniając, że wszyscy ją kochają, ale Gracjanka tego nie chciała słuchać. Powiedziała, że nie chce być przytulana, bo już nikt jej nie kocha i uciekła do swojego pokoju. Zapłakana dziewczynka położyła się na swoim łóżeczku i przytuliła się do poduszki.

Nagle bardzo dziwnie się poczuła, kiedy podniosła głowę znad poduszki, jej pokój cały wirował, wkoło rozchodziły się fale magicznych barw, wszystko było takie niezwykłe. Nagle łóżko, na którym leżała usadowiło się na podłodze w należnym dla niego miejscu jednak blask i wyraźne lśniące kolory nie zniknęły. Gracjanka przetarła oczy a jej usta szeroko się otworzyły z niedowierzania. Pochyliła się szukając swoich kapcioszków i…
Spostrzegła swojego pluszowego Misia Pysia, który trzymał w łapkach jej kapcie, spojrzał na nią błyszczącymi oczkami, uśmiechną się nieśmiało. Podając jej kapcie odparł:
-Proszę… a teraz może się pobawimy?
Podekscytowana Gracjanka machnęła tylko głową i odparła:
-Pewnie, ale fajnie.
 Jej marzenie o żywych zabawkach się spełniło. Kiedy wstała, aby pobawić się za swoim miśkiem, pod jej nogami przebiegła kotka Kicia za nią piesek Bonzo.
-Gracjanko ratuj?!! - Wołała przerażona kotka.
Gracja złapała Bonzo i grożąc mu paluszkiem, zabroniła straszyć małego kotka. Pluszowy piesek polizał ja po twarzy i szczęśliwie zamerdał ogonkiem, pytając:
-Może się pobawimy?
-Pewnie - odparła Gracjanka - choć poszukamy jakieś piłeczki.
Mówiąc to zobaczyła, minę zawiedzionego misia, któremu przed krótką chwilą obiecała wspólną zabawę. Misiu odwrócił się i ze spuszczona głową wgramolił się na łóżko Gracjanki, zrobiła krok w jego stronę, kiedy to Piesek zaszczękał przy jej nodze z piłką w pyszczku.
-Już, już- odparła.
Wtedy w jej nogę uderzyła ciężarówka, prowadzona przez Boba, który to właśnie zawoził Marcie drewniane klocki do budowy domku dla Konika Pony.
-Gracjanko, pomożesz nam? Sami nie damy rady- zawołał Bob.
-Jasne - odparła Gracjanka.
Potargała pieska po główce i ruszyła na pomoc Bobowi, nim dodarła na budowę w pokoju rozległ się głośny płacz. To była jej lala Oleńka.
-Zaraz Wam pomogę- powiedziała i pobiegła do swojej lalkowej córeczki.
-Ale… - odparł zawiedziony Bob.
Nagle wszystkie zabawki zebrały się wokoło Gracjanki prosząc, aby się nimi pobawiła, zakłopotana Gracjanka czuła, że wszystko zaczyna znowu wirować…
-Poczekajcie!!! -  Wykrzyknęła- Nie mogę się bawić wami wszystkimi naraz.
Wtedy odezwał się głos pośród zabawek
-Nie chcesz się już nami bawić?
-Już nas nie kochasz?- Zapytała lala i w ten czas wszystkie zabawki zaczęły płakać. Gracjanka zakryła uszy i wykrzyknęła:
-Cicho!!! - Poczym wybiegła z pokoju.
Jednak zamiast na korytarzu znalazła się ponownie w swoim pokoju, w którym nie było już rozpłakanych zabawek.

Pokój ten wyglądał trochę inaczej… znajdowało się tam łóżeczko dziecięce, kołyska, bujany fotel, Misio Pysio, który był znowu tylko pluszowym misiem. Dziewczynka nie wiedziała, co się dzieje, nagle do jej pokoju weszła jej mama z małym dzidziusiem na rękach i odłożyła go do łóżeczka.
-O nie!!!- Krzyknęła Gracjanka, tupiąc nóżkami -to mój pokój, nie możecie dać go braciszkowi.
Ale mama jej nie słyszała, sięgnęła tylko po jej pluszowego misia i położyła koło niemowlaka.
-To mój misiaczek- odparła ze łzami w oczach -wszystko tylko dla tego braciszka -zapłakana dziewczynka przyglądała się jak jej mamusia troskliwie opiekuje się jej braciszkiem, jak się do niego uśmiecha, całuje jego gołe stópki. Pomyślała, że mama kocha tylko swojego synka, że jej nigdy tak nie tuliła, nigdy nie całowała po stópkach. Wtedy do pokoju wszedł jej tatuś, Gracjanka podeszła do niego mając nadzieje ze, chociaż On ja zauważy i przytuli. Ale tata ominął ją i podszedł do mamy, wziął na ręce roześmianego dzidziusia i czule przytulił.
-To nasz największy skarb… -Gracjankę ogarniał coraz większy smutek, ale nagle … -… jestem taki szczęśliwy mając taka wspaniałą córeczkę.
Gracjanka otarła łzy i ze zdziwieniem słuchała dalszej rozmowy rodziców… 
-Nie to mój największy skarb- dodała mama drocząc się z tatą i szeroko uśmiechając.
Gracjanka przetarła ponownie załzawione oczka i wtedy zobaczyła małą dziewczynkę siedząca na różowym dywaniku i bawiącą się klocuszkami, w drzwiach stali jej rodzice przytuleni do siebie.
-Jak Ona szybko rośnie…- powiedział z dumą tata
-Tak i robi się taka samodzielna- dodała uradowana mamusia - ale powinna mieć rodzeństwo wtedy będzie bardziej szczęśliwa -rodzice spojrzeli na siebie, uśmiechnęli się i podeszli do dziewczynki. Usiedli koło niej na dywaniku, Gracjanka nie słyszała, o czym rozmawiali, ale widziała tylko jak podekscytowana dziewczynka kiwała twierdząco głową, jakby się na coś zgadzała.

I nagle znowu usłyszała głos swojej mamusi:
-Skarbie? Spisz?
Dziewczynka otworzyła oczy i spojrzała na mamusie, rozejrzała się po pokoju wszystko było taj jak dawniej, wtedy zdała sobie sprawę, że to wszystko był tylko sen.
-Przepraszam Cie skarbie, mamusia jest ostatnio troszkę zmęczona i nie poświęcam Ci wystarczająco uwagi, ale bardzo Cie kocham i nigdy nie przestanę- mówiąc to objęła córeczkę i mocno przytuliła.
-Mamusiu, przepraszam, ja też ciebie kocham- powiedziała Gracjanka i pocałowała mamusię w policzek - to nie takie łatwe mieć dużo dzieci, wiesz ja kocham braciszka i wcale nie chce żebyście go oddali.
-Wiem córeńko i wiem również ze to dla ciebie nowa sytuacja. Ale pamiętaj cokolwiek będzie się działo pamiętaj ze bardzo cie kochamy, nawet, jeśli czasem zwracamy ci uwagę a nawet, jeśli krzyczymy, zawsze będziesz nasza małą…
-Księżniczką - dopowiedziała zadowolona dziewczynka.

Wtedy mama sięgnęła po wielka księgę dziewczynka patrzyła z zaciekawieniem… 
-Co to mamusiu? -Zapytała
-Spójrz tylko… - odparła mama otwierając album pełen kolorowych zdjęć.
Dziewczynka zobaczyła na zdjęciach małego dzidziusia w objęciach jej mamusi,
-Mamusiu, kto to? Braciszek?- Zapytała
-Nie skarbie, to ty, wiesz kiedyś też byłaś takim małym bobaskiem jak twój braciszek i rodzice też się Tobą tak samo zajmowali…
-I tez jadłam mleczko z cycuszków? I całowałaś moje stopki?
-Tak właśnie- uśmiechnęła się mama.

Przytulona mamusia ze swoja ukochana córeczką oglądały wspólnie zdjęcia, mama wspominała Gracjance, jaki z niej był kochany urwisek, Gracjanka bardzo się cieszyła słysząc o tym wszystkim.
-Wiesz, co mamusiu, czeka nas dużo pracy?
Mama spojrzała na Gracjankę nie do końca rozumiejąc ca dziewczynka ma na myśli.
-Musimy nauczyć tego naszego braciszka wszystkiego żeby nie był takim gapciusiem!
-Masz racje kochanie czeka nas dużo pracy.
Dziewczynka wstała z łóżka chwyciła mamusie za rękę, wzięła swojego misia 
-Może braciszek będzie chciał się nim pobawić, samej mi jest trudno bawić się moimi wszystkimi zabawkami- mówiąc to zauważyła cos bardzo dziwnego, a mianowicie jej pluszowy misiu uśmiechnął się i mrugnął do niej oczkiem. Być może to wcale nie był tylko sen, pomyślała i uśmiechnęła się szeroko.

„Wiecie, małe dzidziulki są takie gapciusiowate i potrzebują dużo opieki.  Mama obiecała że braciszek szybciutko urośnie i będę mogła się z nim bawić, ale na razie wszystkiego musimy go nauczyć, bo wiecie on to taki gapciuś, nie umie jeszcze chodzić ani mówić on to jeszcze nic nie umie, będziemy miały z mama dużo pracy. 

To nie takie łatwe być starszą siostrą, trzeba nauczyć się dzielić zabawkami no i tez rodzicami, ale wiecie, co… warto!
 Teraz mój braciszek je mleczko z butelki uśmiecha się do mnie zaczyna trochę mówić bardzo dziwnie mama mówi ze to, growozenie, czy cos takiego…, co jest bardzo zabawne, kiedy całuje braciszka w brzuszek uśmiecha się do mnie, a kiedy robi kupkę nawet taka śmierdzącą zatykamy z mama nosy i mówimy „fusi trusi” a ten mały łobuziak się słodko uśmiecha, ja wtedy biegnę szybciutko po czysta pieluszkę, mama pozwala mi ją zapinać, bo jestem coraz większa. 
Już nic nie jest jak kiedyś, ale wiecie, co jest dużo weselej, mama kocha mocno mojego braciszka!!! Tak mocno jak mnie a ja kocham ją i tego małego łobuziaka.


Niedługo będę musiała iść do przedszkola a mój braciszek będzie zostawał w domku z mamusia. Pewnie będę za nim tęsknic i trochę się martwię czy mamusia sobie beze mnie poradzi. Ale mama mówi ze jakoś to będzie.”


Podziel się
oceń
0
0

Makaron pesto z tuńczykiem

wtorek, 07 czerwca 2011 13:16
Składniki:
50g makaronu
50g tuńczyka w wodzie
40g ser twarogowy półtłusty
10g pesto

Przygotowanie:
Makaron ugotować, odcedzić wodę. Z tuńczyka również odcedzamy wodę i dodajemy do makaronu, dodajemy twaróg, pesto mieszamy i gotowe.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA
350 kcal
26g białka
9g tłuszczu
40g węglowodanów
1g błonnika


Podziel się
oceń
1
0

Podsmażany łosoś

wtorek, 07 czerwca 2011 13:07
Składniki:
5g oleju rzepakowego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek typu virgin
60g filetu z łososia bez skóry
10g kopru włoskiego posiekanego
40g por, pokrojonego w cienkie plasterki
50g brokuł
50g kalafiora
80g czerwonej papryki, pokrojonej w paski
5g sosu sojowego, sosu chili lub siekanej czerwonej papryki chili
5g ziaren sezamu
70g ziemniaków

Przygotowanie:
Rozgrzej wok albo dużą patelnię, dodaj olej lub oliwę, następnie wrzuć łososia i obsmażaj go szybko kilka minut na średnim ogniu. Zdejmij z patelni i odstaw.
Do woka wrzuć warzywa i smaż je przez chwilę, ciągle mieszając. Dodaj łososia i sos. Zamieszaj szybkimi ruchami i podawaj posypane sezamem.
Podawać z gotowanymi na parze ziemniakami.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA
353 kcal
19g białka
22g tłuszczu
27g węglowodanów
7g błonnika

Podziel się
oceń
0
0
Tagi: łosoś

Zapiekanka rybna z pesto

wtorek, 07 czerwca 2011 12:56
Składniki:
110g białej ryby (np. panga, mintaj)
20g cebuli w plasterkach
50g brokułów
50g czerwonej lub zielonej papryki pokrojonej w plasterki
100g pieczarek pokrojonych w plasterki
5g parmezanu
5g pesto
200g ziemniaków

PESTO:
1 bazylia
3 łyżki prażonych orzeszków włoskich
3-4 ząbki czosnku, posiekane
1 łyżka tartego parmezanu
100-200 ml oliwy z oliwek extra virgin

Przygotowanie:
aby przygotować Pesto, oberwij wszystkie liście bazylii i włóż do malaksera. Dodaj pozostałe składniki i miksuj, aż się dokładnie połączą. Przechowywane w lodówce zachowuje świeżość mniej więcej przez tydzień.
Rozgrzej piekarnik do 100 st.C. Umieść rybę w żaroodpornym naczyniu, dodaj warzywa i przykryj pokrywą. Zapiekaj przez 40 min. Pod koniec pieczenia posyp parmezanem.
Rozprowadź pesto po rybie.
Podawaj z gotowanymi na parze ziemniakami.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA:
345 kcal
28g białka
8g tłuszczu
46g węglowodanów
7g błonnika

Podziel się
oceń
0
0

Gulasz z kaszą gryczaną

sobota, 04 czerwca 2011 21:13
SKŁADNIKI:
60g wieprzowiny, łopatki (100g piersi z kurczaka)
60g ogórka, konserwowego
30g papryki czerwonej
30g papryki zielonej
30g cebuli
30g grzybów suszonych , mogą być pieczarki
10g musztardy
5g oliwy z oliwek
5g maki pszennej
5g koncentratu pomidorowego, 30%
20g kaszy gryczanej (30g kaszy jeśli gulasz jest z kurczakiem)

PRZYGOTOWANIE:
Mięso pokrój w kostkę i wymieszaj z musztardą i oliwą i pozostaw na noc w lodówce.
Na 2 dzień, smaż mięso na patelni, gdy zacznie się zapiekać dodaj cebulę, podlej wywarem warzywnym, dodaj pokrojone papryką, ogórek, grzyby i gotuj, aż mięso będzie miękkie.
Jeśli używasz grzybów suszonych przed dodaniem zalej je wrzątkiem i odcedź.
Dodaj przyprawę do gulaszu, koncentrat pomidorowy. Gdy wszystko się zagotuje zaklep mąką. Aby nie powstały grudki wsyp mąkę do słoiczka dodaj zimnej wody i wymieszaj przed dodaniem do sosu.
Podawaj z kaszą.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA
345 kcal --> (wersja z kurczakiem) 324 kcal
16g białka --> 29g
20g tłuszczu --> 8g
30g węglowodanów --> 37g
4g błonnika --> 5g

Podziel się
oceń
0
0

zupa z soczewicy

sobota, 04 czerwca 2011 21:02
SKŁADNIKI:
5g oliwy z oliwek extra virgin
20g cebuli, drobno posiekanej
2g czosnku, zmiażdżonego
odrobina kurkumy, curry, pieprzu Cayenne
pół litra wody
100ml wywaru z kury albo warzyw
60g czerwonej soczewicy
25g kaszy perłowej
150g siekanych pomidorów (mogą byc z puszki)
sól, pieprz i siekana natka pietruszki

PRZYGOTOWANIE:
W dużym rondlu rozgrzej oliwę na średnim ogniu, dodaj cebulę i czosnek i smaż okolo minuty.
Dodaj przyprawy i zamieszaj, by się polaczyły.
Dolej wodę i wywar, dodaj soczewicę, kaszę i pomidory.
Doprowadż do wrzenia, nakryj pokrywą i gotuj przez 45 min na wolnym ogniu.
Dopraw do smaku.
Podawaj gorące, posypane natką pietruszki.

WARTOŚC ODŻYWCZA
355 kcal
19g bialka
8g tłuszczu
61g węglowodanów
9g błonnika
HIPOGLIKEMIA
Z zjawiskiem hipoglikemii mamy do czynienia gdy w naszym organizmie brakuje glukozy.
Dosłownie hipoglikemia znaczy „niedobór glukozy we krwi”.
Zanim jednak omówię samo zjawisko hipoglikemii --> jej objawy, zjawisko odbicia, brzasku czy Somogyi’a. Chciałam zwrócić uwagę także na inne hormony, które powodują wzrost stężenia glukozy we krwi.
Dzięki temu będzie nam łatwiej zrozumieć procesy, których przebieg jest niezawsze zgodny z podpowiadającą nam logiką, przez co stają dość trudne do opanowania.
Regulacja glikemii
Prawidłowe stężenie glukozy we krwi mieści się w granicach 4-7 mmol/l. Organizm zdrowej osoby jest w stanie regulować stężenie glukozy w tym wąskim zakresie.
Kiedy stężenie glukozy znajduje się poniżej wartości 3,5- 4 mmol/l, wpływa to na działanie całego organizmu. Jako że glukoza jest najważniejszym i jedynym źródłem energii dla naszego mózgu, organizm dąży do tego aby zapewnić mu do niej dostęp. Uruchamia dostępne zapasy, jednocześnie pozostałe komórki oszczędzają glukozę przez zmniejszenie jej zużycia.
„Mózg nie jest w stanie magazynować glukozy i dlatego jest uzależniony od jej stałej nieprzerwalnej dostawy z krwią. Jednak po długim okresie głodzenia mózg może adaptować się do innego typu paliwa, głównie związków ketonowych.
Tak jak już wcześniej wspomniałam w naszym organizmie oprócz hormonu obniżającego stężenie glukozy we krwi (insuliny) występują także hormony które podwyższające glikemię.
Kiedy dochodzi do obniżenia stężenia glukozy w organizmie uruchamiana jest reakcja obronna tzn. KONTREGULACJA.
W procesie tym nasz autonomiczny układ nerwowy współpracuje z wieloma rożnymi hormonami, aby podnieść poziom glukozy.
Do hormonów kontregulacyjnych zaliczamy:
  • Adrenalina i glukagon --> które podnoszą glikemię 2-4 godzin po hipoglikemii
  • Kortyzol i hormon wzrostu --> których działanie zaczyna się 5-12 godzin po hipoglikemii.

WĄTROBA
Stanowi bardzo ważny organ w regulacji stężenia glukozy, gdyż potrafi magazynować glukozę w postaci glikogenu. Glukoza magazynowana jest w czasie sytości natomiast podczas głodu może być pobierana i wykorzystywana przez organizm. Wątroba w okresie niedostatku może także produkować glukozę z tłuszczów i białek w procesie glukoneogenezy.
Większość wyprodukowanej glukozy zostaje wykorzystana przez mózg, który nie wymaga insuliny do jej spozytkowania.

  • Chorzy na cukrzycę:
Gdy stężenie glukozy we krwi jest niskie, osoba chora na cukrzyce może także korzystać z zapasów glikogenu. Może się jednak zdażyć , że w wyniku np. intensywnych ćwiczeń fizycznych zapasy glikogenu zostały zużyte,  wówczas organizm będzie miał mniej środków aby walczyć z ewentualną hipoglikemią, która może potem wystąpić po dłuższym okresie czasu (np. w nocy)
U dzieci zapasy glikogenu są mniejsze i wystarczają na krótszy czas głodu. Dziecko zużywa glukozę szybciej niż dorosły, nawet przy niskim poziomie aktywności. Dzieje się tak dlatego ze mozg dziecka jest większy w porównaniu do masy ciała niż u dorosłego.
GLUKAGON
Nasz organizm potrzebuje stałej dostawy glukozy, w ciągu dnia zaspokajasz łaknienie średnio co 4 godziny natomiast w nocy nie jesz 8-10 godzin. Jest to możliwe dzięki zapasom glikogenu w naszej wątrobie, który przy udziale hormonów GLUKAGONU i ADRENALINY rozkładany jest do glukozy.
U dzieci u których zapas glikogenu jest mniejszy musza jeść częściej.
Po kilku latach trwania choroby zdolność organizmu do produkcji wystarczającej ilości glukagonu w odpowiedzi na hipoglikemie zazwyczaj zanika. Dzieje się tak zarówno u dzieci jak i u dorosłych
.
U zdrowych osób produkcja glukagonu ulega zmniejszeniu , gdy stężenie glukozy i insuliny wzrasta po posiłku. U osób z cukrzycą produkcja glukagonu nie ulega zmniejszeniu po podniesieniu poziomu glukozy we krwi, ponieważ stężenie insuliny wstrzykniętej podskórnie będzie niskie, gdy dotrze ona do produkujących glukagon komórek alfa w trzustce.
U osób zdrowych insulina produkowana jest w trzustce. Ponieważ krew z trzustki najpierw dostaje się do wątroby, narząd ten otrzymuje insulinę najszybciej w największym stężeniu.
Natomiast gdy insulina zostanie wstrzyknięta do tkanki podskórnej, przedostaje się ona do powierzchniowych naczyń krwionośnych, a dopiero po przejściu przez serce do wątroby. Dlatego u osoby chorej na cukrzyce stężenie insuliny docierającej do wątroby jest o wiele niższe niż u osoby zdrowej.
Jest to bardzo ważna informacja, która pozwoli lepiej zrozumieć zjawiska omawiane w następnych artykułach.

ADRENALINA
Adrenalina tak jak glukagon podnosi stężenie glukozy poprzez przemianę zgromadzonych w wątrobie zapasów glikogenu. Jest hormonem stresu wydzielanym przez gruczoły nadnerczowe, a jej stężenie podnosi się na skutek reakcji stresowych, temperatury i kwasicy.
Sytuacje stresowe,  nawet ekscytacja podczas oglądania filmu wywołują wyrzut adrenaliny. Osoby zdrowe poradzą sobie z dodatkowa porcją glukozy, natomiast u osób z cukrzyca powoduje to wzrost wartości glikemii.

KORTYZOL
Kortyzol jest kolejnym ważnym hormonem stresu, który wpływa w różny sposób na metabolizm organizmu. Podnosi on stężenie glukozy we krwi poprzez produkcje glukozy z białek (GLUKONEOGENEZA) oraz zmniejszenie komórkowego zużycia glukozy. Kortyzol powoduje także przemianę tłuszczów w kwasy tłuszczowe,  które następnie mogą ulec w przeminie w związki ketonowe.

HORMON WZROSTU
Hormon wzrostu wytwarzany jest przez przysadkę. Jego najważniejszym działaniem jest stymulacja wzrastania, jednakże podwyższa on również stężenie glukozy we krwi poprzez przeciwdziałanie insulinie na powierzchni komórki – zmniejsza zdolność wnikania glukozy do komórki. Hormon ten powoduje również wzrost tkanki mięśniowej i pobudza przemianę tłuszczów w organizmie.
Więcej na temat hormonu wzrostu w artykule „Zwiększone zapotrzebowanie na insulinę w okresie dojrzewania”